To koniec. Nie musisz mi tego mówić. Teraz, gdy stoimy tu, widzę i rozumiem wszystko. Mam tylko nadzieję, że, kochanie, masz kogoś, z kim czujesz się bezpieczna i nie boisz się w nocy spać.
Pamiętam, jak nieraz budziłaś się, bo miałaś koszmary. A ja uspokajałem Cię, jak małe dziecko. Mówiłem: Wszystko dobrze, a ty w to wierzyłaś. To miłe wspomnienie.
Wiesz, nie mam zamiaru się zabijać. Traktuj to jak chcesz, jednak ja nie mam zamiaru znikać z twojego życia całkowicie. Po prostu dla mnie to już koniec biegu.
Jedyne co, to proszę, gdy mnie już zobaczysz, po prostu się odwróć i odejdź. Bo patrzenie na Ciebie przywołuje wszystkie wspomnienia. Nie chcę Cię widzieć. Wtedy boli bardziej, ponieważ wszystkie nasze marzenia, które śniliśmy wracają w ciągu paru sekund. Ranią mnie.
Mimo to, na przekór temu, chcę, byś o mnie wspomniała, będąc niedaleko. By pamięć o mojej osobie nigdy w Tobie nie zgasła. Ale dla mnie to już koniec biegu.
Skończyło się, a ja wiedziałem, że tak właśnie będzie. Od początku byłem tego pewien. Jednakże moje serce nie do końca to rozumiało. Mam tylko nadzieję, że jest teraz przy Tobie ktoś, kto sprawia, że czujesz, że żyjesz. Że twoje życie, jest takie, jakie być powinno. Liczę, że czujesz się bezpieczna, że on poświęca Ci tyle czasu, na ile zasługujesz, a ile ja nie mogłem Ci dać. I, że jest zawsze przy Tobie, gdy tego potrzebujesz.
I wiesz, chciałbym jeszcze przy Tobie być, ale nie mogę. Bo dla mnie, to już koniec tego biegu.